wtorek, 3 marca 2015

Recenzja: TonyMoly, Petite Bunny Gloss Bar (juicy peach)

Hej, kochani!
Trochę inaczej niż dotychczas, piszę zaledwie po tygodniu od poprzedniego posta. Chciałabym być bardziej regularna i pisać chociaż raz na dwa tygodnie. Mam nadzieję, że w archiwum bloga już nie będzie sytuacji, że widnieje jeden wpis na miesiąc.
Fanpage również bardzo powolutku zdobywa nowe polubienia, jednak każde kolejne odbieram z mocnym biciem serca. Dziękuję Wam za to.

W konkursie Gatty, o którym poprzednio wspominałam zaszła śmieszna sytuacja. Otóż po interwencji prawników w sprawie wyników, postanowiono mi przyznać pierwsze miejsce! (๑>ᴗ<๑) Piszę Wam to abyście się nie zdziwili, gdy nagle pojawi się wpis o tygodniowym wyjeździe do Australii hihi. Jednak jako że w Sydney już nadchodzi jesień postanowiliśmy z moim narzeczonym, że rozsądniej będzie jechać na granicy listopada z grudniem, gdy będzie kończyć się wiosna. Mimo to, troszkę przeraża mnie wizja takiej podróży - prawdopodobnie nigdy nie będę dalej od domu niż wówczas.

Chciałabym podzielić się z Wami również nowiną o nowej lokatorce w naszym domku. Przygarnęliśmy pod swoje skrzydła półroczną kotkę rasy Maine Coon. Jest piękna, delikatna i bardzo kochana, choć nieśmiała. Całe życie czekałam na to, aby móc ją przytulić. (◡‿◡✿) Gdy tylko uda mi się zrobić jej ładne zdjęcia w stosownym oświetleniu, z pewnością zobaczycie je na moim Instagramie.
Po długim wstępie, przejdę wreszcie do istoty tego wpisu.
Zapowiadałam recenzję pomadki, która wchodziła w powyższy zestaw.


 TonyMoly, Petite Bunny Gloss Bar
(juicy peach) 
 Jest to jeden z produktów z serii Bunny od TonyMoly. Szukałam niedrogiej pomadki w ładnym opakowaniu. Opakowanie natychmiast przemówiło do mojej próżności, a już po chwili znalazł się w moim koszyku.
Według opisu zawartym na stronie Azjatyckiego Zakątka, od którego go otrzymałam: "Petite Bunny Gloss Bar jest to produkt pośredni między pomadką, a błyszczykiem. Produkt zawiera witaminę E oraz ekstrakt z jagody, dzięki czemu usta stają się gładkie jak u dziecka oraz są odpowiednio nawilżone.". Jak to wygląda w praktyce?
 Niestety, moja skóra jest dość kapryśna. Moje wargi często są spękane i suche. Odkąd pamiętam gdy tylko dopadnie mnie stres usta straszliwie mnie pieką. Wówczas masakruję je do tego stopnia, że wiele pomadek nie potrafi mi pomóc w ich regeneracji. Najczęściej pierzchną lub pieką jeszcze bardziej.
Petite Bunny Gloss Bar bardzo mi w tym pomógł. Moje usta reagowały na niego dokładnie jak w opisie Zakątka. Z czasem niestety "uodporniły się" na jego działanie i już jest krótkotrwałe - lecz to inna historia.
Z pewnością działa wygładzająco, moje usta stają się po nim mięciutkie i nawet te ostre skórki przestają być ostre.
 Jak już było wspomniane, produkt jest pomadką połączoną z błyszczykiem. Wydaje mi się całkiem zbliżony do szminki. Ma słabe krycie, na moich ciemnych ustach ledwo widoczne. Nie błyszczy się zbyt mocno, powiedziałabym że minimalnie.
Tak prezentuje się na moich ustach (za których opłakany stan musicie mi wybaczyć, ostatnio bardzo dużo się stresuję).
 
Jak widać, na zdjęciu na którym mam pomadkę moje usta są o wiele gładsze. Niestety taki stan utrzymują krótko po starciu pomadki. Jednak jest to na pewno spowodowane wcześniej wspomnianym faktem.

Uważam, że pomadka jest godna polecenia. Choć nie ma zbyt mocnego krycia, nadaje im delikatny odcień i jednocześnie regeneruje.
 

Już niedługo do mojej kosmetyczki wpadnie również mgiełka do twarzy z powyższej króliczkowej serii, także szczególnie zachęcam do zaglądania na bloga osoby z cerą suchą. 
 Niedawno otrzymałam również paczkę, w której skład weszły trzy kosmetyki wygrane w rozdaniu: Peach Sake Pore BB Cream od Skin Food; Peach Sake Pore Pact od Skin Food; Wonder Pore Special Wow Kit od Etude House a także kupione sweterek z Liz Lisy, trzy pary rajstop i dwie skarpet.

Jaką recenzją z powyższych rzeczy jesteście zainteresowani najbardziej? (❁´‿`❁)
Pozdrawiam Was i życzę Wam miłego dnia!

18 komentarzy:

  1. Chętnie przeczytałabym recenzję o tym BB cremie :)
    Śliczna ta pomadka *o*
    czlowiek-zelazko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością niedługo się pojawi na blogu!

      Usuń
  2. Pomadka ładnie się prezentuje, ale jest prawie nie widoczna na ustach. Ja stawiam na kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko to tylko pomadka, nie szminka. (❛▿❛✿) Z pewnością pokażą się na moim blogu produkty bardziej kryjące!

      Usuń
  3. Jak miło, że kolejny wpis tak szybko <3
    Tak strasznie Ci zazdroszczę tego wyjazdu :o Moja koleżanka spędziła w zeszłym roku miesięcy w Australii i była zachwycona! ^-^ Będę czekać z niecierpliwością na relację z wyjazdu i oczywiście gratulacje za pierwsze miejsce! :D
    Pomadka wygląda zachęcająco, zwłaszcza ze względu na to cudowne opakowanie (do mnie też przemawiają podobne ^^), ale chyba zbyt delikatna jak dla mnie, lubię podkreślone usta ;)
    I w ogóle, rajciu tyle kosmetyków, że niewiadomo który wybrać! Będę czekać cierpliwie na recenzję każdego z nich, a te skarpetki i rajstopy wyglądają mega uroczo :D Na koniec mam taką prośbę, podasz mi swojego instagrama? Chętnie cię zaobserwuję ^^
    Czekam na kolejny post,
    hwaiting! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję, Bummie-chan! (❁´‿`❁)
      Mój instagram jest w odnośnikach pod postem, a mój nick to "reosia". (✿◠‿◠)

      Usuń
  4. Jakie słodkie opakowanie pomadki <3
    Co prawda, nie lubię takich, ponieważ preferuję czerwienia, bordo, granaty i czernie (okazyjnie), jednak taki delikatny, naturalny kolorek jest uroczy :3 Na pewno nadaje się na stylizacje doll, więc z chęcią bym kupiła, ale cóż... Brak funduszy boli :D
    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jednak czuję się w tak mocnych odcieniach zbyt wyzywająco. Zresztą mijałoby się to ze stylem, w którym się ubieram, hihi (✿◠‿◠)

      Usuń
  5. Patrzyłam tą pomadkę, ale zamówiłam jednak inne rzeczy. W sumie nie żałuję, bo mam bardzo podobną w swojej kosmetyczne (:
    Jejuuuu, ten sweterek až krzyczy z tego zdjęcia! Jest przeprzeprzepiękny *o* chętnie bym sprawiła sobie taki ^^
    Gratuluje wygranej (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję! (❁´‿`❁)

      Usuń
  6. ja wręcz przeciwnie :) pomadka to nie szminka, im mniej kolorowa tym lepiej(i chłopak się nie denerwuje że z niego robię "pedała" :D). za zadanie ma wygładzać usteczka by były słodziutkie jak pupka niemowlaczka :3 a ta super spełnia te wymogi! dobrze że na zdjęciu twoje usta naturalnie nie są w najlepszym stanie, gdyż dzięki temu w pełni widać efekt króliczka :3 namówiłaś mnie ^^ jak będę miała pieniążki na pewno się zdecyduję!

    a odnośnie pytania z chęcią bym przeczytała recenzję na temat kremu bb, gdyż sama przymierzam się do kupna ale chcę być tego pewna ;_; pozwolisz się wykorzystać? :D obserwuję aby być na bieżąco, buziole! :*

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    http://fetyshunicorn.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak samo uważam! (✿◠‿◠) Bardzo mnie to cieszy, że moje spękane skórki kogoś przekonały, hihi (⁎⚈᷀᷁ᴗ⚈᷀᷁⁎)

      Następna recenzja to będzie recenzja soczewek ale postaram się żeby w najbliższym czasie pojawiła się ta odnośnie kremu~

      Usuń
  7. Nigdy nie miałam okazji używać takich kosmetyków, ale kto wie, może kiedyś się skuszę!
    Uwielbiam klimat Twojego bloga!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło! I bardzo polecam, jest warto spróbować i na zdecydowanej większości się nie zawiedziesz.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Ja również mam tą pomadkę z Tony Moly jednak mówiąc szczerze poza ładnym opakowaniem i delikatnym błyskiem pomadka nie robi nic specjalnego, przynajmniej u mnie. Nie zmienia to jednak faktu, że jest bardzo urocza i warto ją mieć chociażby dla samego patrzenia =^.^= http://stop-wasting-oxygen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. kochana gdzie zamawiałaś ubranko z Liz Lisa ? nie mogę znaleźć żadnego fajnego internetowego sklepu z tą marką pomożesz ? <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat prywatnie od koleżanki a wielką pakę na Ebayu. Jednak polecam przejrzeć na Facebooku grupy typu "Liz Lisa Sales" lub znaną stronę Kawaii Gyaru Shop czy Tokyo Otaku Mode. A jeżeli byłabyś zainteresowana to mam na sprzedaż parę rzeczy z tego posta więc jeżeli jesteś zainteresowana napisz do mnie na maila reoavanisioue@gmail.com : http://himechatte.blogspot.com/2015/05/liz-lisa-pyrkon-i-pare-drobnosci.html

      Usuń